RSS
piątek, 06 lutego 2009
każdy dzień.

lubię jak ludzie myślą, że mam mniej lat. tak zwyczajnie mnie to cieszy. kiedy miałam 13 lat pojechałam na mój pierwszy obóz młodzieżowy. każdy dawal mi 15-17 lat. wtedy mnie to cieszyło.

teraz mam 20 lat i kiedy jacyś dorośli ( nieznani !) mówią do mnie " dziewczynko" to się uśmiecham.

albo znajomi, którzy już jakiś czas mnie znają, ale nigdy jakoś nie spytali o wiek. i odejmują np 2 lata.

więc to sie zmienia prawda? nastolatkowie zawsze będą chcieli mięc już te 18 , a dorośli się odłamadzać.

ale czy to jest ważne tak naprawdę?

mam 20 lat. to mało. albo dużo. pojęcie względne.

wiekiem nie będę się nigdy przejmować. gdyż każdy dzień zbliża mnie do Pana.

20:12, annie_farfalla
Link Komentarze (2) »
sobota, 17 stycznia 2009
Pamiętnik.

Przecież to takie proste. Siadam sobie i piszę. Jak małam 12 lat założyłam pamiętnik. Nawet pamiętam gdzie kupiłam ten duży czerwony zeszyt.  Uroczy sklepik papierniczy niedaleko ulicy Złotej. Trzymałam go w objęciach wdychając zapach kartek. To będzie mój pamiętnik. Mój jedyny, własny. Wróciłam do domu. Niecierpliwie, szybko chwycony długopis. Dzień po dniu. Tydzień po tygodniu. Kartki się zapełniały. Radości, smutki, frustracje, plany i nadzieje. Co kryje się w sercu niewinnej 12-latki?

Pamiętnik. Schowany na dnie szuflady. Opis pierwszego uczucia, pierwszych miłosnych spojrzeń, pierwszego zachwytu, pierwszego dotyku.

Pamiętnik. Kartki pomarszoczone od łez. Opis pierwszego porzucenia, pierwszego niezrozumienia, pierwszej zdrady i bólu.

Pamiętnik. Schowany między najstarszymi rzeczami. Niepotrzebny. Budzący złe wspomnienia. A treść budzi niesmak. A zarazem słodki smak wspomnień. Takich niewinnych wciąż. Takich naiwnych. Ale szczerych.

Pamiętnik. Schowany lecz niezniszczony. Bo takich rzeczy się nie wyrzuca. Nie wyrywa się cześci samej siebie.

20:43, annie_farfalla
Link Komentarze (4) »
niedziela, 14 grudnia 2008
już chyba dorosłam.

19 stycznia 2007 założyłam mój pierwszy blog. dlaczego? różne dramatyczne przeżycia sprawiają, że chcemy przelać gdzieś swoje uczucia. stopniowo mój blog znaczył dla mnie coraz więcej. pisałam prawie codziennie. zyskałam blogowych przyjaciół. jesienią tego roku przestałam pisać. dlaczego? obejrzałam swoje notki stare. chyba już dorosłam. w końcu. zaczynamy od nowa?

coś się kończy, coś się zaczyna...

19:54, annie_farfalla
Link Komentarze (2) »